I BIEG CHARYTATYWNY CHIESI POLSKA – EKIDEN 2019

Strona główna > > I BIEG CHARYTATYWNY...

Authorize the processing of personal data
Edit email address
Invalid email
Email Sent
Authorize the processing of personal data
Data: 22/09/2019

Podczas spotkania Firmowego Chiesi Polska w Sile siedząc o poranku na balkonie i obserwując aktywnych bladym świtem gości ćwiczących jogę, jeżdżących na rowerach i biegających dookoła hotelu - przypomniałam sobie (nie wiem, dlaczego właśnie wtedy) o pewnej akcji, o której usłyszałam w 2017 roku i która ma miejsce w kilku największych miastach Polski. Obiło mi się wówczas o uszy, że co roku organizowany jest bieg drużynowy, w którym firmowa sztafeta pokonuje dystans maratoński i jednocześnie może być biegiem charytatywnym… po cichu bardzo chciałam, aby to moje małe marzenie spełniło się w Chiesi, ale byłam wówczas nowym pracownikiem i stwierdziłam, że może lepiej się nie wychylać…

 

Drugi raz temat wrócił do mnie jak bumerang, kiedy zobaczyłam odzew firmy podczas grudniowej akcji Szlachetna Paczka. Zrozumiałam wtedy, że Chiesi ma ogromny niewykorzystany w ludziach potencjał i trzeba wycisnąć z niej tyle dobra, ile się tylko da. Wiedziałam też, że są wśród nas osoby biegające i podczas styczniowego spotkania Firmowego Chiesi Polska, a potem na firmowych konferencjach podpytywałam ludzi czy ktoś byłby tym w ogóle zainteresowany – usłyszałam wtedy od kolegów „z Tobą zawsze Rymszo”.

 

Podbudowana rozmowami i czująca się już na tyle „starym” 😉 pracownikiem przedstawiłam swój pomysł Emilii, Krzysztofowi i Ani – wszyscy przyjęli go z ogromnym entuzjazmem i dali mi zielone światło na rozpędzenie tej „karuzeli”.     

 

Kiedy napisałam maila do całej firmy o EKIDEN’ie odpowiedź o skład drużyny miałam w zasadzie natychmiast. Zgłosiło się 5 osób, a sztafeta liczyła 6. Nie chciałam wywierać na nikim presji, bo czułam, że to powinno być z czystej potrzeby… i tak szóstą osobą postanowiłam być ja sama. Problem w tym, że pozostali mieli już ogromne doświadczenie w bieganiu - ja kompletnie nie. Biegam jedynie wtedy, kiedy autobus podjeżdża na przystanek, a ja wiem jak daleko jeszcze do niego mam. Biegam z moimi chłopcami, bo jako mama dwóch małych piłkarzy angażuję się we wszystko co z nimi związane, ale za żadne skarby nie biegam dla żadnej przyjemności. Narzuciłam sobie cel, że skoro to mój pomysł, to trzeba dźwignąć na barki odpowiedzialność takiej inicjatywy i pobiec.

 

Można było potraktować ten bieg jako zwykłą formę sprawdzenia się drużyny na tle innych, można było wpłacić 432 zł za rejestrację drużyny w ścieżce podstawowej, ale my postanowiliśmy uczynić ten bieg szczególnym, by w ścieżce charytatywnej pod specjalnym linkiem uzbierać jak najwięcej pieniędzy i przekazać je tym, którzy potrzebują ich najbardziej. Po trzech dniach mieliśmy pierwszy 1000 zł (!), otrzymaliśmy od organizatora numer startowy A504, a każdego kolejnego dnia nasz licznik  w zbiórce pieniędzy rósł w górę jak wskaźnik rtęci przy gorączce…

 

18 maja 2019, o godzinie 09:00 po raz pierwszy w historii naszej firmy drużyna Chiesi Team w składzie: Miłek Nowicki (7.195 km), Marcin Wojtaszek (10 km), Tomek Faltynowski (10 km), ja (5 km), Monika Deja (5 km) i Kasia Cuper-Gancarska (5 km) wystartowała w XV-stym EKIDENIE. Pokonaliśmy wspólnie dystans maratoński (42. 195 km) w gigantycznej ulewie, lekkim deszczu, w saunie (kiedy wszystko parowało i nie było czym oddychać!) i w pełnym słońcu. Niektórzy pokonali też swoje słabości, niektórzy wykręcili nieziemskie czasy. Nie zniechęciło Nas nic, bo tamtej sobocie przyświecało coś ważniejszego niż wszystko inne.

 

E - energia,

K - koleżeństwo,

I - inspiracja,

D - duch drużyny,

E - entuzjazm,

N - niezawodność.

 

Członek jednej z drużyn po biegu podsumował to w piękny sposób i ja się pod tym podpisuję: sześć medali, sześciu biegaczy, sześć historii i jeden cel: wsparcie Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę kwotą 2890 zł. Dziękuję wszystkim ofiarodawcom, którzy swoją cegiełkę oddali na potrzebujące dzieci, za wszystkie słowa wsparcia i kibicowanie nam na trasie – byliście naszą największą motywacją…

 

… i na koniec dziękuję mojej drużynie (nie mogłam prosić o lepszą! ), której miałam zaszczyt być kapitanem za podjęcie wyzwania i zaangażowanie na każdym kilometrze. To był cudny czas z Wami i wrócimy tu za rok.

 

 Pomaganie jest fajne. Pomagając stajesz się wewnętrznie lepszym człowiekiem. Wychodząc z założenia, że dobro powraca chcę je nieść drugiemu człowiekowi każdego dnia i Ty Kochana Koleżanko i Kochany Kolego musisz mi w tym za rok towarzyszyć. Wierzę, że do kolejnego EKIDEN’u stanie nie jedna, a dwie drużyny Chiesi Polska– bardzo, bardzo na Ciebie liczę.

 

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę - https://fdds.pl/                                                                                                                 

 

Anna Rymszo,

Compliance Specialist